17.09.2026
6d07d35a

W Rosji rodzina entuzjasty motoryzacji może zamówić tort urodzinowy w kształcie samochodu, o którym mówił przez ostatnie dziesięć lat. W Chinach robi się to inaczej – auto dostaje się nie za życia, lecz po pogrzebie.

Papierowe ofiary to standardowy element chińskich obrzędów pogrzebowych. Domy, ubrania, stosy banknotów – wszystko to jest robione nie po to, by zachować, lecz by spalić.

Tradycyjna praktyka Zhizha opiera się na przekonaniu, że ogień i dym mogą przenieść fizyczny obiekt do świata duchów, gdzie zmarły otrzymuje go i może używać w zaświatach. Spal kopię tutaj – a oryginał pojawi się tam.

Słyszałem o tym zwyczaju, ale nigdy nie widziałem go zastosowanego wobec samochodów w pełnej skali. To zmieniło się, gdy natknąłem się na zdjęcia produktów z historycznej hongkońskiej pracowni o nazwie Dachanglong Paper Number, która od lat 50. XX wieku produkuje papierowe przedmioty i świadczy usługi pogrzebowe.

Pracownia tworzy papierowe repliki najróżniejszych obiektów, w tym niezwykle szerokiej gamy samochodów. W jej ofercie można znaleźć sedana Alfa Romeo Giulia Veloce, roadstera Porsche Boxster czy SUV-a Land Rover Defender.

Fani japońskiej motoryzacji z pewnością docenią klasycznego Toyotę AE86 Trueno z działającymi reflektorami i światłami przeciwmgielnymi oraz nowocześniejszego Nissana R35 GT-R Nismo ze stałym tylnym skrzydłem i czterema końcówkami wydechu.

Oczywiście niektórzy klienci za życia jeździli samochodami elektrycznymi. Dla nich pracownia przygotowała Teslę Model S, Zeekr X, Smart #1 oraz BMW iX. Wśród niemieckich klasyków znalazły się złoty Mercedes E-Class W210 i biały Volkswagen Beetle 1300.

Większość papierowych aut ma bambusową ramę, przezroczystą folię zamiast szyb, papierowe koła oraz niezwykle starannie wykonany wnętrza z siedzeniami i papierowymi figurkami kierowców ubranych w koszule i krawaty. Proporcje i niektóre detale projektowe nie zawsze są idealnie odwzorowane, ale nikt nie oczekuje perfekcyjnej repliki od pojazdu, który ma zostać spalony.

Dachanglong Paper Number nie podaje cen swoich dzieł – najprawdopodobniej dlatego, że każde auto jest wykonywane na indywidualne zamówienie. Niemniej kosztują one znacznie mniej niż prawdziwe samochody kupowane u dealera. Są też o wiele łatwiejsze do spalenia – co oznacza, że szybciej trafią do nieba.

Pozostaje więc tylko jedno pytanie: jaki samochód zamówiłbyś dla siebie, gdy przyjdzie Ci pożegnać się z tym światem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *