Twórczość utalentowanego projektanta, który lubi posuwać swoje pomysły do ekstremum, czasem przynosi naprawdę fascynujące rezultaty. Doskonałym przykładem jest najnowsze dzieło Rosti Prokopa, który wziął Škodę 100 L, zaczerpnął inspirację z klasycznych Porsche i stworzył coś długiego, szerokiego i kompletnie szalonego.
Czy wiedzieliście, że Škoda 100 L była pierwszym samochodem, który przeszedł udokumentowany test zderzeniowy w Czechosłowacji? Auto zostało wystrzelone w ścianę za pomocą rakiety parowej – i, co zadziwiające, seryjna Škoda przetrwała uderzenie przy prędkości 50 km/h. Tego, czego standardowa „setka” z pewnością by nie przetrwała, jest jednak ingerencja projektanta Rosti Prokopa.
Mamy tu do czynienia z ekstremalnie nietypową transformacją: Škoda 100 L została przerobiona na coupe z całkowicie nowym nadwoziem. Samochód został drastycznie obniżony, znacznie poszerzony za pomocą elementów z włókna węglowego, przemalowany na niebiesko i wyposażony w przedni zderzak z lampami Porsche. Dodano również nowoczesne lusterka zewnętrzne.
Czarne felgi Advan Racing współpracują z oponami Pirelli P Zero i sportowymi tarczami hamulcowymi. Z tyłu auto wygląda jeszcze bardziej radykalnie: wydłużony tył zwieńczają lampy LED, sportowy układ wydechowy oraz potężne tylne skrzydło.
Przedłużony tył nie pojawił się przypadkiem. Projektant po raz kolejny zaczerpnął inspirację z long-tailowych Porsche, a z tyłu Škody znalazł się teraz silnik ze starego Porsche 911 – wolnossąca, płaska szóstka o charakterystycznym, niezapomnianym brzmieniu.


